środa, 11 stycznia 2012

Jak skompletować wyprawkę i nie zbankrutować?


Styczeń dla niektórych kojarzy się chyba tylko z podwyżkami. Nie inaczej jest w tym roku. Być może nie wszyscy rodzice wiedzą, że od stycznia nastąpił wzrost podatku z 8 proc. do 23 proc. na ubranka w rozmiarze do 86 centymetrów, dodatki odzieżowe oraz na obuwie dla dzieci. Jest to spowodowane nowelizacją ustawy o VAT, która została wymuszona wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. 

Co to oznacza dla rodziców? Ceny wyższe o nawet kilka złotych dla każdej sztuki ubranka, śpiworka czy bucików. Dodatkowo, dużo artykułów sprowadzanych jest z zagranicy, więc na cenę wpływa także przelicznik waluty. Coraz więcej rodziców zaczyna więc szukać alternatywnych rozwiązań i decyduje się na zakup rzeczy z „drugiej ręki”, np. na Tablicy.

Szacuje się, że koszt standardowej wyprawki dla noworodka to ponad 3 000 złotych, co znacznie przekracza możliwości finansowe wielu par. Dzięki zakupom za pośrednictwem Tablica.pl można zaoszczędzić nawet do 70 proc. tej kwoty. Jak? 

Do standardowej wyprawki można zaliczyć: pieluchy, smoczki, butelki, wózek, łóżeczko, ubranka, kosmetyki. Szacunkowy koszt takiego zestawu to ok. 3 000 zł. Becikowe oraz dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka pokrywa tylko część tej sumy. Z pomocą przychodzą jednak babcie, znajomi i … serwisy ogłoszeń lokalnych. 

W kategorii „Dla dzieci” można znaleźć wszystkie, tańsze odpowiedniki wchodzące w skład wyprawki. W ten sposób można zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych. Dla porównania za nowy komplet ubranek, wózek, łóżeczko, fotelik do samochodu, nianię elektroniczną oraz przewijak zapłacimy ok. 3400 zł, tymczasem taka sama wyprawka, używana ale w bardzo dobrym stanie, może nas kosztować ok. 1000 zł. Przygotowaliśmy graficzne porównanie cen artykułów nowych i używanych.

Co jest dodatkową zaletą takich zakupów:  towar można sprawdzić osobiście i dopiero po tym zdecydować się na kupno. Kupowanie rzeczy używanych to nie tylko oszczędność dla kieszeni, to także ekologia: korzystamy z rzeczy ponownie, oszczędzając środowisko, przy okazji nie pomnażając produkcji rzeczy i opakowań.

13 komentarzy:

  1. Zgadzam się w 100%. 6tygodni temu urodziłam i przyznaję, że większość ubranek, łóżeczko i wózek mam właśnie z Tablicy i innych tego typu stron. Ubranka najczęściej są w stanie idealnym, bo dzieciaczki szybko wyrastają, więc nie ma sensu przepłacać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupuje na Tablicy bardzo duzo ubranek dzieciecych.. wiekszosc z nich jest jak nowa, bo male dziecko zalozy kilka razy i wyrasta.. Jak dla mnie rewelacja, ze jest taka strona, gdzie szybko i tanio mozna kupic fajne rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. w ikea lozeczko kosztuje 90zl:) przewijak mam pozyczony:) a nowy kosztuje ok 50zl:)

    fotelika uzywanego nie kupilabym nigdy, chyba ze znalabym osoby uzytkujace go wczesnije. Od nieznajomych nie warto kupowac bo sie nigdy nie dowiesz czy fotelik bral udzial chociazby w kolizji, a juz nawet kolizja moze spowodowac ze fotelik nie bedzie juz spelnial swojej funkcji w 100%. Na tym nie oszczedzalam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że cenzura działa, więc raz jeszcze...

    Fotelik 300zł, używany 60zł. W jaki sposób sprzedawca udowodni mi, że fotelik nie brał udziału w kolizji? Nawet nie chce mi się sprawdzać, co to za fotelik w cenie 5 paczek papierosów. Jak ma być tani, to widzę rodziców, którzy mają NOWE za 180zł kupione w markecie, przy okazji zakupu konserwy rybnej. Gówno warte, ale nowe.
    Nowy wózek za 1500zł. Po cholerę przepłacać, jak już się kupi konserwę, a później dżem, to można też poszukać wózka, na pewno znajdzie się wynalazek poniżej 1000zł, nowy.
    1000 zeta na ubranka?! Jest dżem, są konserwy i oscypki, a na pasażu firmowy sklep, gdzie są przeceny i za 300zł nakupowałem tyle ciuchów, że dzieciak połowy nie znosi, bo wyrośnie. No chyba, że to ma być zakup na najbliższe 3 lata, no, to ładna mi to wyprawka.
    Podsumowując, nie ma lepszej niani jak myśląca mama i ojciec. ;-)

    Pozdrawiam,
    Marian 'wolę nowe' Oszczędny

    OdpowiedzUsuń
  6. Możliwe, że w Ikei te rzeczy są tańsze, nie porównywaliśmy tutaj konkretnego sklepu tylko przeciętne ceny na rynku. Poza tym duża część Polaków dostępu do Ikei nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  7. u nas Ikei nie ma pozostaje mi Tablica i Allegro. Do tej pory się sprawdzało

    OdpowiedzUsuń
  8. ...są jeszcze inne strony,na których wiele potrzebnych rzeczy ludzie oddają,ja sama czasem tak robię.Ubranka do 3 miesiąca faktycznie są jak nowe więc bez sensu jest kupowanie ich tonami w drogich butikach.Fotelik-zgodzę si,musi byc bezpieczny ale wóżek,łóżeczko i inne akcesoria po kilku miesiącach używania przez nasze dziecko wygląda tak,jak byśmy kupili lub dostali właśnie z drugiej ręki...jeśli ktoś szanje te rzeczy na pewno znajdzie nabywcę-i dobrze bo PAŃSTWO nasze nie zachęca w żaden sposób i nie pomaga w założeniu i utrzymaniu rodziny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Część można kupić taniej ale też otrzymać za darmo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mozna dostac zadarmo

      Usuń
    2. nigdy nie dostalam ubranek o nikogo dla dzieci a bym chciala

      Usuń
  10. ...dokładnie, dużo ludzi oddaje takie rzeczy znajomym lub rodzinie za darmo.

    OdpowiedzUsuń
  11. hmmm. dużo ludzi pobiera telefony a zero ofert. Jakby ludzie się wydurniali........

    OdpowiedzUsuń